Wymarzone miejsce na majowy weekend. Na odrobinę wolności od codzienności.
Dużo by opowiadać o historii Gdańska i jego architekturze. Jest co podziwiać, a jakże:
Ale przecież nie przyjeżdżamy tu tylko po to…
TEATR WYBRZEŻE
Za mieszkanie dostaję garderobę nr 9. Łóżko, szafa, toaleta, prysznic – właściwie jak w hotelu. A jednak inaczej. Siadam przed lustrem (toaletką, konsolą [...]
4 maj, 2008
Categories: w GARDEROBIE . . Autor komediantka . Komentarzy: 1 Comment
Zaprosiłam córcię i zięcia na zaległą kolację urodzinową. W klimacie bawarskim. W ramach ligi włoskiej (widziałam zapowiedź na własne oczy) pokazali mecz Wisły Kraków z Ruchem Chorzów. Grali jak… zwykle…
Już wiem, dlaczego Niemcy piją tyle piwa. Żeby nie myśleć o tym, co jedzą.
Dostałam w prezencie książkę Olgi Tokarczuk “Bieguni”, herbatkę jaśminową i coś jeszcze:
Moje [...]
5 kwiecień, 2008
Categories: w GARDEROBIE . . Autor komediantka . Komentarzy: 3 Comments
Jeśli myślicie, że jestem nieobiektywna (prywatnie, nie służbowo), to oczywiście macie rację.
Scena 08
Tak trzymać!
4 kwiecień, 2008
Categories: w GARDEROBIE . . Autor komediantka . Komentarzy: No Comments
…powoli odkrywa przede mną tajemnice swoich bohaterów. I nie muszę wcale przeczytać jej w ciągu jednej nocy. Ale muszę chcieć do niej wracać każdego dnia.
Lubię nieprzewidywalność zdarzeń, smak oczekiwania, szukanie odpowiedzi… Żeby twarze rycerzy odsłaniały się w mojej wyobraźni wraz z podniesieniem przyłbicy. Żeby odgłosy lasu znaczyły co innego, niż mogłoby się zdawać…
Lubię, kiedy książka [...]
5 styczeń, 2008
Categories: w GARDEROBIE . . Autor komediantka . Komentarzy: No Comments
Impreza jak impreza. Ani gospodarze – Madzia i Tomek ani goście nie wyglądają dziwnie. No, może trochę…
Artyści… Oni pierwsi nadgryźli epokę. Jednak mimo tego nadgryzienia, trzyma się całkiem nieźle. Zwłaszcza podczas prezentacji artystycznych.
Ojej, Komediantka śpiewa. Na trzeźwo. Takie rzeczy to tylko w… zaufanym gronie.
Przed Państwem zimny drań (a [...]
1 styczeń, 2008
Categories: w GARDEROBIE . . Autor komediantka . Komentarzy: 3 Comments
Zrobiło się gwiazdkowo: na ulicach (korek ciągnie się od Pragi po Żoliborz), w pracy (znowu śledzik ;), w domu (kurz nie rzuca się w oczy, jeśli jest wszędzie). Szczególnie świątecznie zrobiło się w środkach komunikacji miejskiej. Wczoraj w autobusie linii 141 utworzyła sie grupa dyskusyjna na tematy ogólne. Rozmawiano o nieopłacalności pożyczania pieniędzy w Providencie [...]
21 grudzień, 2007
Categories: w GARDEROBIE . . Autor komediantka . Komentarzy: No Comments
Z niecierpliwością sięgam po “Szalbierza” – powieść awanturniczą Tomasza Łysiaka. W środowisku literackim nazwisko sławnego ojca musi być sporym obciążeniem dla debiutującego Tomka. Tym bardziej trzymam kciuki i zagłębiam się w lekturze.
Akcja powieści rozgrywa się w 1237 roku. Na wschodzie zbierają się ordy, by zalać Polskę, niczym armia z piekieł. Ludzie mówią o ich okrucieństwie, [...]
11 grudzień, 2007
Categories: w GARDEROBIE . . Autor komediantka . Komentarzy: No Comments
Niepodległość niepodległością, a próba musi być.
W czasie, kiedy zespół ćwiczył sceny batalistyczne, wybrałam się na poszukiwanie skarbów. Każdy teatr ma miejsca magiczne:
Ciekawe, czy z tym lustrem związana jest jakaś legenda albo przesąd? Na przykład, że jak na scenę wyjdzie dziewica, zwierciadło rozpadnie się na kawałki. To całkiem możliwe, bo wygląda, jakby nienaruszone wisiało [...]
11 listopad, 2007
Categories: w GARDEROBIE . . Autor komediantka . Komentarzy: 3 Comments
Niech żyje cud tworzenia
Niech życie nas zachwyca
Niech żyje cud istnienia
Na wielkiej scenie życia
Nigdy bym nie przypuszczała, że jedną z najbardziej wzruszających opowieści o uprawianiu aktorskiego rzemiosła zobaczę na scenie Teatru Lalka. „Cuda w budzie” – przedstawienie niby dla dzieci, a tak naprawdę dla dorosłych, którzy jeszcze potrafią jak dzieci wierzyć w magię teatru. Niby w [...]
10 listopad, 2007
Categories: w GARDEROBIE . . Autor komediantka . Komentarzy: No Comments
Pewien uroczy młody człowiek miał wczoraj chandrę…
To słońce jest dla Ciebie. Żebyś nie zapomniał się dzisiaj uśmiechnąć. I żebyś jeszcze pamiętał, że młodość jest potwornie ciężkim przypadkiem i chyba nie ma nikogo, kto by wyszedł z niej bez powikłań (A. Osiecka)
Uszy do góry!
9 listopad, 2007
Categories: w GARDEROBIE . . Autor komediantka . Komentarzy: No Comments