- W scenopisie? Znajdź mi to w scenopisie.
- Proszę. “Kiedy wjechali na wyniosłość drogi, oczom ich ukazał się las.”
- Przewróć stronę.
- O, k…
- Czytaj!
- …oczom ich ukazał się las… krzyży.
Na szczęście w tym scenopisie była wieś i Maciek znalazł wieś, na dalekim Żeraniu, pomiędzy osiedlem willowym a halami fabrycznymi. Ku uciesze tubylców ekipa wypakowała sprzęt (wózek kamerowy, szyny, kamerę, mikrofon, blendy i różne takie), a na środek całkiem zielonej jeszcze łąki (dokładnie odwrotnie niż w grudniu 1981) z fasonem zajechał pomarańczowy maluch.
Kręcimy “Świnię”…
Potem przenosimy się na Bródno, w miejsce, gdzie wiatr ma pętlę i… aktorzy mają przerwę, aktorzy czekają, aż się ściemni, bo w scenopisie godzina policyjna. Więc aktorzy drzemią w samochodzie, bo co robić w takim miejscu i w dodatku w takich kostiumach?
A potem znowu gramy, i my, i maluch, i milicjanci:
A najbardziej gra świnia… znaczy się babcia… znaczy się…
Zapraszam na premierę!
Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack






