…dziś i za 30 lat…

…dziś i za 30 lat…
…słyszałam taką rozmowę. Właściwie pół rozmowy – telefonicznej – z jednej tylko strony: Szatan i pierogi z betonem? Wiedziałem. Wiesz, chyba będę mógł się dziś kopsnąć na ten koncert. Na czym? Na syntezatorze? Kot przemierzający kosmos na syntezatorze, chciałbym to zobaczyć. To lepsze niż królik z naleśnikiem na głowie… Michaił Bułhakow i Lewis Caroll musieli [...]
Bo Anioły trzeba popierać!
Najspokojniej w świecie wracam z pracy do domu i zastaję pod drzwiami… Świętego Mikołaja! No, z tego to na pewno nie wytłumaczę się przed sąsiadami. A może uwierzą, że jestem grzeczną dziewczynką? Nie uwierzą… Z braku mleka i ciasteczek nakarmiłam Świętego frytkami i sałatką z wędzonego kurczaka z ananasem. Żeby nie było, że zasłużyłam jedynie [...]
Już nawet nie pamiętam, ile to lat temu? (siedem, może osiem…) Już nie pamiętam, dokąd jechał ten pociąg? (do Wrocławia albo do Opola…) Ja – w drodze do Brzegu na konkurs recytatorski, on – reżyser w podróży z żoną aktorką. Poza tym pusty przedział. Wiszący kostium estradowy z piórami zainteresował go na tyle, że zapytał: [...]
- W scenopisie? Znajdź mi to w scenopisie. – Proszę. “Kiedy wjechali na wyniosłość drogi, oczom ich ukazał się las.” – Przewróć stronę. – O, k… – Czytaj! – …oczom ich ukazał się las… krzyży. Na szczęście w tym scenopisie była wieś i Maciek znalazł wieś, na dalekim Żeraniu, pomiędzy osiedlem willowym a halami fabrycznymi. [...]