Z cyklu: gry sylwestrowe

Pomysł Rusina:
Bierzemy kartkę papieru i piszemy wiersz. Każda osoba 1 wers – pisze i zasłania, następnej osobie podając jedynie rym, którego ma szukać. Wybieramy temat – ZIMA – i bierzemy się do roboty. Oto efekt:

Nie sałata, sople rosną
Zimą kwiaty mało rosną
Na sankach jeżdżą bałwany
Mój aniele zakichany
Żeby chociaż było biało
W kominku będzie się grzało
O żesz w mordę, jak tu zimno!
Raz jest piwno, a raz winno
A wszystko śniegiem spowite
Czy wybaczę święta Ci te?
Kiedy pada, kiedy wieje
Na pewno to nie Pompeje
Kiedyż wróci słońca goniec?
Pierwsze pąki? Zimy koniec!

I jak się sprawdził zgrany zespół poetów? Może zaklinanie zimy zda się jeszcze na coś w tym roku?

Potem północ, szampan i życzenia. Wchodzę w nowe, jakbym wchodziła na skutą lodem rzekę. Może się zarwie – za chwilę, za dwie… Ale jeśli nie zrobię tego kroku, nie przedostanę się na drugi brzeg. Most? Most będę budować do końca życia, a nie mam przecież aż tyle czasu…

Potem życzenia: od tych z bliska i z bardzo daleka. Od ludzi, których nie spodziewam się słyszeć tej nocy. Słowa, których nie spodziewam się usłyszeć właśnie od nich.

Pomyslę o tym jutro… dzisiaj… w tym roku.

Życzę Wam grubego, mocnego lodu. Życzę Wam, żeby nie rozczarował Was drugi brzeg. Nigdy.
Sobie życzę tego najbardziej…

Cokolwiek sie stanie – Wasza Komediantka.

4 komentarzy

  1. Pan Andrzej, że wkońcu naprawi drzwi od piwnicy. Gabrysia, że zrobi prawojazdy. Paweł, że oświadczy się Ance, a Anka, że przyjmie oświadczyny Pawła. Pani Marzenka, że zasadzi fiołki w ogródku. Tomek, że będzie się lepiej uczył. Pani Teresa i pani Lidia, że wkońcu schudną. Robert, że do pracy będzie jeździł na rowerze. Ula, że zacznie się malować. Pani Basia, że wygra w totolotka.
    A Ty, jakie masz postanowienia noworoczne?(:

    Niech w tym nowym roku, czuwają nad Tobą anoły.(:

  2. Mam, mam… dokładnie 10. Schowane do koperty czekają na swój rzeczywisty czas. Ostatnie brzmi: Będę szczęśliwa!

    Trudne zadanie dałaś aniołom… ;)

  3. Życzę tego wszystkiego, czego życzyłam, dzwoniąc lekko po północy. :) A zadzwoniłam… chyba dlatego, że niektóre osoby są mi bliższe, mimo, iż mieszkają daleko. Wszystkiego co najpiękniejsze w tym roku! Ściskam mocno…

  4. Martuś,
    Całuję Cię w monitor ;) I Zefira, bo on też dzwonił o północy. I Mamuta nawet ;) I wszystkich, którzy byli, mówili, pisali. Dziękii Wam jestem już w połowie przeprawy przez rzekę.

    Kocham Was. I już.


Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz