Poszłam na premierę. Bo to przecież „Pornografia” Gombrowicza. Bo to Teatr Powszechny. Bo dobra obsada i w ogóle, biorąc pod uwagę całokształt powinno zachwycać.
Cóż… Nie zasnęłam, nie wyszłam, jest nieźle.
Spektakl ujmuje precyzją poprowadzenia słowa, gestu i światła. Dalsze refleksje w późniejszym czasie.
Na bankiecie chwila rozmowy z Tomaszem Saprykiem. „Wróciłem na etat, bo nie umiem żyć bez teatru”. Jak to dobrze, że ktoś tak jeszcze myśli…
No Comments Yet
Brak komentarzy.
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz

