Czytaliście ”Śniadanie u Tiffaniego”? Jeśli nie, to nie szkodzi, bo „HollyDay” w warszawskim Teatrze Studio to historia innego czasu i innych ludzi… Młodych, zbuntowanych, poszukujących.
W obsadzie – Piotr Wawer jr. Człowiek, którego znam od 8 lat. Człowiek, z którym miałam przyjemność spotykać się na scenie. Przyjemność, bo od zawsze potrafił nadać sens i siłę najbanalniejszym nawet słowom. Dziś – aktor, któremu potrafiłabym wybaczyć wszystko, poza kłamstwem na scenie.
Bez obawy… „HollyDay” to niezła sztuka: zgrabnie napisana i świetnie obsadzona. Prawdziwa. I prawdziwy do bólu (a właściwie dlaczego do bólu?) Fred. Piękny, mądry i dobry. Zwyczajnie… Normalnie…
I oby tak dalej!
No Comments Yet
Brak komentarzy.
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz

