Uwierzmy w cuda…

Niech żyje cud tworzenia
Niech życie nas zachwyca
Niech żyje cud istnienia
Na wielkiej scenie życia

Nigdy bym nie przypuszczała, że jedną z najbardziej wzruszających opowieści o uprawianiu aktorskiego rzemiosła zobaczę na scenie Teatru Lalka. „Cuda w budzie” – przedstawienie niby dla dzieci, a tak naprawdę dla dorosłych, którzy jeszcze potrafią jak dzieci wierzyć w magię teatru. Niby w dużej mierze komediowe, wręcz kabaretowe, a jak pięknie wzrusza, jak pozwala wyraźnie dostrzec pasję człowieka do Teatru. Pasję człowieka do Człowieka.

Prawdy o Teatrze – frazesy, powtarzane w bufecie przez najstarsze pokolenie komediantów. Kwitowane ironicznymi uśmiechami młodych aktorów, który w tym samym czasie przeglądają scenariusz kolejnego odcinka telenowel, w której grają. Jak widz ma uwierzyć w cud, w który oni nie wierzą?

Dziś się wydarzył… Radosny, ciepły, promienny… Bez niezręcznej ciszy, zerkania na zegarek, pośpiesznych kroków do szatni. I widząc wzruszenie dzisiejszych benefisantów Michała Burbo i Mirosławy Płońskiej-Bartsch, pomyślałam:

Poproście aktorów (…)
oni wam to powiedzą
co to jest krowa
co to jest sosna
tętnica
tętnienie
tętniące
po ostrzu noża
po ostrzu piły
po gładziźnie sceny
po bezczas…

Wacław Oszajca

Kolacja z człowiekiem, który jak dobra wróżka spełnia moje teatralne marzenia, to najlepsze co mogło mi się przydarzyć tego wieczoru.
Wracam do słów od miesięcy schowanych na dnie szuflady. Słów wartych wypowiedzenia na scenie. Odczytuję je od nowa i na nowo. Dojrzewam do kolejnych wyzwań. Robię plany…

Więc to oczywiste – „Cuda w budzie” czynią cuda. Podczas spaceru z Melpomeną warto zatrzymać się i przysiąść na chwilę na widowni Teatru Lalka.

No Comments Yet

Brak komentarzy.

Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz