Historia jednej piosenki

Kilka lat temu zupełnie niespodziewanie zjawił się w moim biurze. Bardzo się zmienił – pomyślałam – ale trudno się dziwić. Może tylko trochę szkoda, że… stało się. Szkoda, że… Ech, próżna mowa…
Zamówił u mnie piosenkę. Żeby w niej była pusta plaża, czyjeś imiona wyryte w deskach pomostu. Żeby było o przemijaniu, ukojeniu, pamiętaniu. Żeby [...]