No i co z tego, że zwichnęłam sobie nogę na godzinę przed przedstawieniem? Widzowie nie przyszli po to, żeby oglądać kulawą, zbolałą babę. “Farsa” must go on! Albo jakoś tak…
Brak komentarzy
Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz

